poniedziałek, 21 stycznia 2013

Blog... Ale o czym?

Dochodzą do mnie komentarze (tak jak się spodziewałam zresztą) na tema Kai. Mówicie "napisz coś o Kai", "gdzie jest Kaja, co tam u niej?". Nie mam do was absolutnie pretensji, rozumiem waszą ciekawość w końcu blog zakładamy był zmyśla o Kai, to Aprilka wcięłą się w repertuał. Ale zrozumcie, nie będę przecież pisać, że Kaja chodzi na spacerki, robi kupe, siusiu itp, że utrwalamy różne sztuczki, że większą cześć dnia leniuchuje wylegując się w klateczkę lub na moim łóżku.. Nie chce pisać o tak rutynowych rzeczach. Chyba, że wy naprawdę tego chcecie. Najłatwiej jest  powiedzieć "napisz COŚ.." ale trzeba mieć jakiś sensowny temat, coś co było by godne przeczytania. I ja wcale nie zaniedbuje mojej małej przyjaciółki, po prostu na blogu opisuje zmiany, zdarzenia, czasem porażki które zachodzą w naszym życiu, a u Kai aktualnie nic ciekawego się nie dzieje. Tak jak mówiłam, chodzimy na spacerki, sztuczkujemy, Kaja jest zdrowa, radosna wszystko z nią w porządku, a jeśli coś się zmieni obowiązkowo was o tym powiadomię :)

Dziękuje, wam mimo wszystko, że tak interesujecie się małym, towarzyszącym mi psiakiem.



czwartek, 17 stycznia 2013

8 miesięcy!

April 14 stycznia skończyła 8 miesięcy... Ach jaki ten owsik już duży.



Aprilka zmienia się, dorasta. Po pierwsze - Zaczyna jej się wyrabiać rezerwa wobec obcych. Nie łasi się już do każdego napotkanego człowieka, gości też wita inaczej. Obwąchuje ich spokojnie, czasem zamajta ogonem i to wszystko. Bardzo cieszy mnie ta zmiana.
Spacery też zaczynają wyglądać inaczej. Widzę postępy w socjalizacji, skupianiu się i przywołaniu. April, spuszczona ze smyczy, nie odbiega już jak kilka miesięcy temu na kilkadziesiąt metrów (czasami jej się zdarzało) Ale trzyma się blisko mnie. I widzę, że nawet nie o chodzi tu o same smaczki, ona chyba zaczyna rozumieć, że nie może odbiec, ma przecież dom, właściciela i nie może go zostawić. Także to chyba kwestia bezpieczeństwa

Wydaje mi się również że z każdym dniem jest coraz bardziej 'najarana' na szarpak i inne zabawki. Uwielbia coś robić. Robimy postępy w agility, na wiosnę mam nadzieje, że uda nam się zapisać na stałe do jakiegoś klubu. Aktualnie mamy zimową przerwę od frisbee, ale czuje, że długo nie wytrzymamy. Jeśli się uda to planujemy jeszcze tego roku (najlepiej przed pierwszymi urodzinami) start w rally-o w szczeniaczkach dlatego ważne jest aby było to przed 14 maja. Jestem dumna z naszego chodzenia przy nodze, chociaż nie jest ono idealne, ale dla mnie już wspaniałe. No i lepiej jest też z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego.

Filmu niestety nie będzie, ponieważ nasza główna kamerzysta się pochorowała, a jak wiadomo pogoda nie jest zachęcająca. Lecz jeszcze tej zimy postaram się coś skleić.

niedziela, 13 stycznia 2013

Zima i planowanie





A przy okazji nasze plany (znajdują się również na dole bloga)

16.03 - CACiB Katowice

13.04 - rally-o Legnica

27/28.04 - CACiB Opole

11/12.05 - Zawody Dog Frisbee Opole

1/2.06 - DCDC Wrocław

22/23.06 - DCDC Poznań

6.07 - Rally-o Oleśnica

13.07 - Rally-o Tarnowskie góry

14/15.09 - Dog Frisbee Nysa

28/29.09 - CACiB Wrocław

Nasz kalendarz nie jest jeszcze pełny, uzupełniać go będę z czasem, bo aktualnie nie mam szczegółowych informacji o innych zawodach/seminariach/obozach ;)

Na powyższych imprezach zamierzamy być, niekoniecznie startować, chociaż mam skromne nadzieje, że uda nam się zadebiutować szczególnie w rally-o w Legnicy oraz na jakimś DCDC w konkurencji dystansowej.


wtorek, 1 stycznia 2013

"The and of a 2012 year"

Rok 2012 dobiegł końca. Pamiętam jak rok temu pisałam post podsumowujący rok 2011 i opisujący plany na nowy rok. Plany, jak to z planami bywa, nie zostały do końca zrealizowane. Powinnam sobie teraz postawić pytanie czy w ogóle podjęłam się ich realizacji. Nad odpowiedzią sporo czasu bym się zastanawiała. Postanowiłam jednak jako tako podsumować miniony rok.

Myślę, że najważniejszą zmianą jaka nastąpiła jest pojawienie się April w moim życiu. Nie da się ukryć, że jest to gwóźdź programu. Dzięki niej w końcu czuje, że mogą spełniać swoje marzenia. Czerpię radość z samego przebywania z nią. No ale jak wiecie April nie jest jedynym psem w moim domu. Nie zapominajmy o moim małym kurdupelku. Kaja. Kochana, mała, dzielna psinka. Jestem pełna podziwu dla niej, że wytrzymała ze mną ten rok, a łatwo nie miała. Pani chciała żeby piesek się zmienił, wymagała za dużo, ale na szczęście dość szybko się zreflektowała i dostosowała wymagania do możliwości pieska. Nie zapominałyśmy jednak o czerpaniu radość z naszej pracy co stało się głównym powodem dla którego zajmujemy się tym wszystkim..

W sumie to brak mi weny na podsumowania więc zrobiłam takie "coś"

Zdjęcia poukładane chronologicznie

A co do planów na 2013 to... hmm... Nie mam pojęcia co nas spotka, nikt tego nie wie. Najważniejsza jest po prostu dobra zabawa i radość z każdej wspólnie spędzonej chwili. Tego właśnie będziemy się trzymać :)

I wam wszystkim życzymy roku owocnego w psią motywację, dobrą zabawę, spełnione marzenia, trzymajcie się i nie załamujcie jak coś wam nie wychodzi. Złe chwile są potrzebne, bo dzięki nim doceniamy to co dobre...