środa, 28 sierpnia 2013

Warszawskie przygody cz. 2

Przyszła i pora na drugą część warszawskich przygód.

Środę przeżyłyśmy pod znakiem oglądania seriali i zakrapiania rany gdyż cały czas PADAŁO! No myślałam już że zwariuje, całe szczęście nie miałyśmy na ten dzień żadnych planów. O 11 wyszłyśmy na spacerek a kolejne 5 minutowe wyjście zaliczyłyśmy dopiero o 21, także Api miała szanse wykazać się żelaznym pęcherzem.

Czwartek za to był bardzo mile spędzonym dniem, ale zarówno super spontanicznym. Rano miałam nie całe pół godziny na ogarniecie się przed wyjściem, ponieważ otwierając rano laptopa nie spodziewałam się, że pojedziemy tego przedpołudnia do Parku Skaryszewskiego. Jedak jak się okazało, odwołany wcześniej spacerek miał teraz szanse dojść do skutku więc ja jak najbardziej się zgodziłam. A spacerowałyśmy sobie z Natalią i Ginną, oraz naszymi canonami, a o to kilka efektów:






Byłam mile zaskoczona tym parkiem. Cisza spokój, mało ludzi i psów (raczej przeważały tam mamy z dziećmi w wózkach). Jedynym minusem tego parku były jak dla mnie wiewiórki. Tak, Api ciężko jest się opanować gdy widzi małe uciekające coś. Tamtejsze wiewiórki były jednak przyzwyczajone do ludzi i psów, więc jak czmychały na drzewa to nie chowały się szybko w liściach czy gałęziach tylko zatrzymywały się w połowie drogi i skierowane głową w dół przyglądały się szyderczo Aprilce, która zirytowana próbowała wspiąć się na drzewo. 

Frisbee tego dnia nie szło nam najlepiej. Api wariowała, pewnie spowodowane było to wszechobecnym zapachem wiewiórek i innych dzikich zwierzątek jednak kilka epickich fotem mamy. Autorstwa Natalii Śliwińskiej:





I portreciki oczywiście ;)


 

Nie obyło się oczywiście bez wodowania.



Niestety reszta naszych planów nie wypaliła, bo przedwcześnie musiałyśmy wrócić do domu. Wyjechałyśmy już w czwartek.

Podsumowując - Warszawa wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, polubiłam to miasto chociaż nie raz się w nim pogubiłam. Na pewno było to ciekawe doświadczenie i chętnie taki wypad bym powtórzyła. No zobaczymy jak to będzie.

POZDRAWIAMY!
Gabi, April, Kaja.

15 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia - masz talent.
    Wypad do Warszawy udany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że spotkałaś się z Natalią. Też chciałabym pojechać do Warszawy, ale pewnie nie pojadę. Life is brutal. A co u Kai ?

    OdpowiedzUsuń
  3. [zdjęcie]


    To jest mega, mega urocze <3 Miło było Was poznać! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Spacer udany nie ma co ;) Zdjęcia jak zawsze genialne,a trzecie zdjęcie totalnie przekochane <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia bajeczne!
    Dziewczyny na pewno się wybawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia :), a to trzecie najlepsze ;). Psiaki musiały się świetnie bawić :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Api jest prześliczna ♥ Oby więcej takich wypadów, mam nadzieję, że z łapką już coraz lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super , że spacer udany :D .
    No to z wiewiórkami faktycznie kiepsko .
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne miałyście miejsce, a obecność wiewiórek to jakaś nowość dla suni, więc też pewnie miała pełno wrażeń. ;D
    Zdjęcia są świetne, piękne kolorki, no i modelki, oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszcze, tak udanego spotkania. A zdjecia po prostu cudowne :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Się cieszę, że Varsovie dobrze wypadła :)
    Zdjęcie nosek w nosek skradło moje serce <3
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne zdjęcia, naucz mnie takie robić xd..
    Widzę, że wypad bardzo udany. Sama bym na taki pojechała, ale warunki nie pozwalają :d. Pozdrawiam ^^.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne zdjęcia. Obie macie talent :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominacja do LBA :)
    Więcej na: przygodyczaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że wyjazd się udał :D
    Ja byłam w Wawie tylko dwa razy, ale chciałabym pojechać tam raz jeszcze, na luzie ;)
    A zdjęcia są świetne <3

    OdpowiedzUsuń

NIE REKLAMUJ SIĘ W KOMENTARZACH!!