poniedziałek, 24 czerwca 2013

Poznań i... spotkanie z rodzinką

Minioną sobotę spędziłam w Poznaniu na DCDC. Niestety byłam bez Aprilki. Młoda ma pierwszą cieczkę, liczyłam że skończy się ona jeszcze przed DCDC ale jak widać przeliczyłam się. Tak więc pojechałam ja i moje dziecię czyli canonek.

Ale właściwie po co Was o tym informuje? W końcu nie było ze mną psa więc tak naprawdę nie mam o czym pisać, a już na pewno nie na tym blogu. A Jednak jest jeden powód. Było tam masę ozików a w tym pewne  trzy (dwie merlakowe i jednak black tri) suczki. TAK! Rodzina Api!

Maizy, Dora (mama) i Berta
Ostatni raz miot P w pełnym składzie widziałam ponad rok temu, gdy przyjechałam w odwiedziny do 3-tygodniowych szczeniaków. Raczej nie prędko zobaczę wszystkie dzieciaki w pełnym składzie raz jeszcze, ale bardzo chciałabym zobaczyć chociaż część z nich, bo jak na razie widziałam tylko dwie suczki z rodzeństwa. Co za wstyd! Strasznie spodobała mi się Maizy, gdy patrzyłam jej prostu w oczka widziałam w nich całą Aprilkę. Wiem, że na na pierwszy rzut oka, ani może na drugi nie widać, że są do siebie podobne, jednak ja w wyrazie pysia Maizy widziałam pyszczek Aprilki. Coś nie do opisania.

Matka z córką :)

Miło było na reszcie zobaczyć rodzeństwo i mamę mojej oziczki. Szkoda tylko, że jej samej tam zabrakło.

Co do zawodów do upłynęły one w suuper atmosferze! Tylko więcej takich :)

Po zdjęcia zapraszam na funpage: KLIK  lub na bloga (zdjęcia na nim pojawią się niedługo): KLIK

7 komentarzy:

  1. Śliczne zdjecia, również byłam ale w niedziele ;(
    Słonce mocno grzało, były śliczne psiaki ♥ Oraz wszyscy cudnie startowali ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetnie się złożyło, że rodzinka Aprilki też tam była ! :) szkoda, że ona sama nie mogła ich zobaczyć! :) z pewnością jeszcze się spotkacie!

    Pozdrawiamy serdecznie
    J&T

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie mogłaś być z April... Jednak za rok pewnie uda Wam się przyjechać i, mam nadzieję, ujrzymy Wasze frisbowanie na ringu! :D
    Rzeczywiście, pomijając umaszczenie, Maizy z pyszczka jest podobna do Aprilki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to fantastycznie się złożyło ,szkoda ,że Aprilka nie skorzystała z tej okazji ,ale cóż cieczunia to cieczunia - wiadomo :) Planujesz sterylizację ?
    Zdjęcia są faantastyczne,jeszcze te merlaki *.* Faktycznie coś jest w mordce Maizy ,co sprawia ,że są podobne :)
    Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio intensywnie zastanawiam się nad ta opcją, ale jak na razie macice zostawimy :P No chyba że będą jakieś problemy typu: ciąża urojona, albo stwierdzę, że przeszkadza nam to w treningach.

      Usuń
    2. Póki jest dobrze to zrób tak jak piszesz ja także tak robiłam aż do 6 cieczki kiedyż to miałam totalnie dosyć odganiania psów i braku możliwości porządnego spaceru tudzież biegania ! Oby z Aprilką było wszystko OK ! :D

      Usuń
  5. To samo myślałam ma wystawie w Opolu. Patrzyłam Maizy w mordę i się dziwiłam, że ona po mimo masy różnic, jest tak strasznie z pyska podobna do Kazana ;). Ten wzrok i uśmiech to chyba ich rodzinna cecha :D.

    OdpowiedzUsuń

NIE REKLAMUJ SIĘ W KOMENTARZACH!!