piątek, 24 lutego 2012

Houston! mamy problem

Wygląda na to, że Kaja jest przebiałkowana. Co prawda, nie byłyśmy u weta, ale suczka wygryza sobie futerko na zadzie. W moim przypadku konsultacja u specjalisty, jest na dzień dzisiejszy zbędna, gdyż mieszkający z nami owczarek miał już taki problem i jestem pewna, że to to samo. Gdy onek miał ten problem, jeździliśmy po wetach i każdy powiedział nam co innego. Według pierwszego było to od kąpieli w stawie, drugi zaś twierdził, że to zapalenie skóry, a trzeci chyba trafił w sedno bo poprawnie stwierdził, że to przebiałkowanie. Jednak według mnie termin "przebiałkowanie: jest błędny. Z tego co czytałam można raczej by to nazwać niedoborem witamin, wapnia i węglowodanów. Dlatego uznałam, że w tej sytuacji nie wskazane jest włóczyć się po przychodniach dla zwierząt ani czytać o tym masy artykułów, bo wszyscy piszą co innego! Uznałam więc, że będę się kierować tylko i wyłącznie swoją intuicją. Wczoraj zaczęłyśmy nową dietę. Bogatą w witaminki czyli - kasza (nie miałyśmy pod ręką ryżu) + mięsko (parówki) + marchewka, do garnka i gotujemy. To była tylko taka próba, bo prędzej użyła bym mięsa z kurczaka a nie parówek. Ranę pryskamy oxyfordem i  może kupimy jakieś tabletki z dużą ilością wapnia, chyba że popiszecie się swoją wiedzą i powiecie mi gdzie w jedzeniu dostępnym dla psa można znaleźć wapń :) Jeżeli nie będzie widać poprawy wybierzemy się do weterynarza, czego wolałabym uniknąć ;P

środa, 22 lutego 2012

Dzieląc życie z czworonogiem

WIEM, ŻE TEKST NIE WYGLĄDA ZACHĘCAJĄCO ALE SPRÓBUJCIE SIĘ PRZEŁAMAĆ :)

Może najlepiej zacznę od początku. Zaczęło się jak miałam ok. 4 latka . Wiecie byłam wtedy mała i mało kumata, lecz mam takie przebłyski co do tamtego dnia. Pamiętam np: Jak pierwszy raz zobaczyłam małego kudłacza i część drogi do domu. W samochodzie wszyscy sprężali się nad wymyśleniem najlepszego imienia dla nowej lokatorki. Nie jestem pewna, ale chyba mama wymyśliła imię Kaja. Potem upłynęło kilka lat, na które nie mogłam wpłynąć, gdyż byłam za mała. Psy zafascynowały mnie jak byłam w 2-3 klasie podstawówki.. Od tamtej pory lubiłam oglądać zdjęcia przeróżnych ras i czytać o nich. Gdy miałam chwile wolnego czasu z przyjemnością włączałam Animal Planete i wyczekiwałam jakiegoś ciekawego programu o psach. Od 2009 przyszła mi do głowy taka myśl, żeby tresować psa, lecz było z tym różnie raz mi się chciało a raz nie, nauczyłam Kaje wtedy zaledwie komendę siad i tyle. Na poważnie zainteresowałam się tym Lutego 2010 roku. Przyjechali nas wtedy odwiedzić znajomi mieszkający w Niemczech w tym 6 letnia dziewczynka. Spytała czy Kaja potrafiła by przeskoczyć przez kółko. Pomyślałam - Kaja nigdy nie próbowała, ale przecież zna komendę "hop". Nie rozmyślając już dłużej wzięłam kółko i trzymając smakołyka jako zachętę kazałam Kai przeskoczyć. I wtedy się zaczęło. Następnego dnia dalej ćwiczyłyśmy skoki, potem hula-hop przykładałam do nogi, ręki, uczyłam Kaje coraz to nowych sztuczek. Teraz na koncie ich mamy ok. 40 i lista ciągle się powiększa. Jestem dumna z mojej psiny, że potrafi to wszystko zapamiętać.

Wyszło na to, że opowiedziałam całą historię Kai, a nie powiedziałam jak to z małym mieszańcem na co dzień się żyje. Trzeba przyznać, że ze względu na jej mały wzrost, często dochodzi to takich niezręcznych sytuacji, a mianowicie stłuczek. Trudno zauważyć tak małego psiaka plątającego się pod nogami. Pod czas spacerów zdarza się, że Kaja idzie za mną, ja jej nie widzę. Staje. Rozglądam się i stwierdzam, że gdzieś wyparowała, a tym czasem suczka grzecznie czeka u moich stóp na jakiekolwiek zainteresowanie. Kaja uwielbia wylegiwać się w swoim koszyku, ale to nie znaczy, że jest leniwa, o nie! Jak przyjdzie co do czego to staje się zupełnie innym psem. Wystarczy, że powiem jedno słowo, a mały dzikus z pełnym speed`em przybiega i zatrzymuje się tuż przy moich nogach. Zerkając nieśmiało w moje oczy, a jej postawa mówi sama za siebie "Co mam zrobić? No dalej, mów." Może i nie jest idealna, ale nigdy nie spotkacie pogodniejszego psa od niej. Taki mały kudłacz pójdzie za Tobą nawet na koniec świata, jest przy Tobie zawsze gdy go potrzebujesz. Kiedy jest Ci smutno, a gdy spojrzysz w dół widzisz ją, najlepszą przyjaciółkę na świecie, dobry humor powraca.  Ona po prostu Cię kocha!
Tysiące psów nosi imię Kaja, lecz mi zawsze kojarzyć będzie się tylko z jednym..:



"Nie ma na świecie przyjaźni która trwa wiecznie,
jedynym wyjątkiem jest ta, którą darzy nas pies.

                                                                                                           Konrad Lorenz

sobota, 4 lutego 2012

Feriowo

A więc to koniec. Koniec odpoczynku :/ Swoją drogą ferie i tak miałam przedłużone z powodu wyjazdu z rodzicami. Ale teraz trzeba znowu się wkręcić w ten szkolny rytm pracy. Pozostały jeszcze pamiątki:



I zdjęcia: