niedziela, 3 czerwca 2012

Latające we Wrocławiu

Czyli Dog Chow Disc Cup


Sobota - Ledwo zwlekłam się o 6 rano z łóżka, Kaja też nie miała najmniejszego zamiaru wstawać, lecz zastała do tego zmuszona. Jednak motywacje dla mnie stanowił fakt, że tym razem nie wstawałam w celu uczenia sie lecz pojechania na DCDC. Musiała wstać wczesnym porankiem ponieważ, jechałam tam ze znajomą która startowała (mogłam nawet posiedzieć w namiocie dla uczestników xD). Najpierw zrobiłam obchód razem z Kajką, która wydawała się trochę przymulona, pewnie przez ten borderowy tłum. Potem poszwędałam się trochę z Magdą i Pauliną i ich ogromnym afganem - Ptysiem. Około 12 przyjechała Ola a potem Ala, więc miałyśmy z Kają towarzystwo. Właśnie! Wypadało by napisać jak zachowywała się moja kruszyna. No więc tak - pomijając fakt, że dwa razy przelazła pod parawanem na pole startowe i ni z tego ni z owego przegoniła jakiegoś bordera, to można powiedzieć, że była grzeczna :) Trochę ospale się zachowywała, ale to pewnie przez jej wiek.





Kilka innych czterołapnych:








 Niedziela - tym razem nie brałam psa. Ten dzień bardziej poświęciłam na podziwianie zespołów, zaganiania i flyballu, czego nie żałuję :) No i co tu więcej pisać, byłam z rodzicami, ale spotkałam te same osoby co w sobotę.








A więcej zdjęć na mojej świeżo założonej stronie na fb <klik>


10 komentarzy:

  1. musiało być super!!!DogFrisbee to extra ciekawy psi sport.Kajusia dzielna;)Jak przemkneła przez stado borderów xDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Napewno było fajnie :)
    Ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. To weekend mieliście udany :)
    Ile Kaja ma lat ?
    Fajne i ciekawe zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie zdjęcia ;)To dobrze, że Kaja zachowywała się kulturalnie :-)Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne foty :)
    Szkoda, że nas nie było.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne focie. Nie mogę się doczekać następnej noci. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia fantastyczne. Wczoraj przejeżdżałam przez Wrocław, ale szkoda że mnie wtedy nie było. Przypomina mi się, że z rok temu było DCDC w Poznaniu, ale nie byłam. Za to wiem czemu - nie miałam jeszcze wtedy psa, i nie interesowałam się tym zbytnio. A naprawdę żałuję ;)
    Gabi - a kiedy Ty zaczęłaś trenować z Kają agillity, i właśnie frisbee?
    Bo mnie psie sporty ostatnio bardzo zafascynowały - zabawa na pewno jest świetna, i te emocje... Ale nie chce zacząć za późno.
    Myślę, że Loca była by w tym dobra! Flyball - to mnie najbardziej zachęca. Loca kocha aportować, w końcu to aporter! Ale nigdy nie oddaje :D
    Dziękuję za miły komentarz i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za fotki mojego psióra ;)

    OdpowiedzUsuń

NIE REKLAMUJ SIĘ W KOMENTARZACH!!