piątek, 9 marca 2012

Wielo wymiarowo...

Na początku przedstawię Wam pewną osobę bez której nie napisała bym tego posta, gdyż udzieliła mi informacji o których nie miałam pojęcia i przez to otworzyła mój umysł na rzeczy które wcześniej dla mnie były co najmniej przerażające. Jest nią moja nauczycielka geografii. Na pozór zwykła pani ok. 50-ego roku życia, lecz nie specjalizuje się tylko w geografii. Posiada dużo wiedzy na temat wszechświata i zjawisk paranormalnych. Wiele lekcji przegadała z nami na ten temat i może niektórzy powiedzieli by, że to jakaś wariatka, ale ja po części jej wierzę. Zwłaszcza, że często tego doświadczam...

Jeden z wielu jej wykładów był o nakładaniu się na siebie wymiarów, przez co niektórzy ludzie mogą widzieć coś czego nie powinni. Ja na szczęście nie należę do tego wąskiego grona w przeciwieństwie do mojego psa. Czasami zdaje mi się, że na coś patrzy, lecz kiedy zniżę się do jej poziomu nie mogę dostrzec nic co mogło by ją zainteresować, w moim mniemaniu Kaja patrzy w przestrzeń. Powtarzało się to wiele razy, aż w końcu na pewnej lekcji geografii spytałam się pani, czy psy podobnie jak dzieci mogą widzieć rzeczy których normalni ludzie nie widzą. Pominę już, że tym pytaniem uruchomiłam co najmniej piętnastominutowy wykład o podobnych przypadkach w wykonaniu nauczycielki na lekcji geografii, ale odpowiedź otrzymałam twierdzącą. W sumie przyzwyczaiłam się do tego jej dziwactwa, lecz czasami bywa to lekko przerażające. Na przykład gdy leży sobie spokojnie w pokoju a nagle podnosi gwałtownie głowę i patrzy się w jeden punkt. Psy robią tak jak usłyszą jakiś podejrzany dźwięk, jednak ja jestem przekonana, że to nie tylko sprawa słuchu. Ostatnio na spacerze biegała sobie normalnie w pewnej chwili stanęła nieruchomo i pognał patrząc sie w przód jak by zobaczyła kota, lecz przed nią nic nie było. Zatrzymała się po chwili i przybiegła do mnie jak po nagrodę. Nie wiem co ona przegoniła, może jakiegoś stwora z innego wymiaru, może na siebie nałożyły się te same wymiary ale o innej godzinie,w takim układzie jak najbardziej mogła widzieć kota zwłaszcza, że potem do mnie przybiegła a taki sam rytuał wykonuje w przypadku przestraszenia mruczka, ale może po prostu miała taki kaprys, nie wiem, ale jednego jestem pewna. Mój pies nie jest normalny :)



Więc pamiętajcie, rzeczywistość którą znacie i widzicie może wcale nie jest taka rzeczywista jak Wam się wydaje, a na pewno nie jest tą jedyną. Więc kiedy wasz pies zapatrzy się w jeden punkt, lub przepędzi jakiegoś niewidzialnego kota to przypomnijcie sobie ten post, bo może i twój pies widzi to czego nie widzisz ty.

14 komentarzy:

  1. Fajną masz tą nauczycielkę. :D
    Ha, nie przejmuj się mój pies też jest nienormalny.;>
    Śliczne zdjęcie.:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Astra też co jakiś czas dziwnie się zawiesza. Leży i nagle podnosi łeb, gapi się gdzieś gdzie niczego nie ma, a na spacerach to często zaczyna dyszeć jak to robi gdy zobaczy kota, a ja tam nic nie widzę nawet gdybym chciała. Czasem po prostu, aż się tego boję, a że jestem osobą wierzącą w dziwne paranormalne zjawiska to od razu do głowy przychodzą mi myśli, że ktoś tam stoi. Niekiedy nawet na mnie dziwnie zawiesza wzrok, jakby chciała pożreć. Chyba już taka psia psychika. Robią coś, a my nie wiemy o co im chodzi ;) Jednak myślę, że takimi zachowaniami nie ma się co przejmować. Świat psi jest zaskakujący i niewytłumaczalny dla człowieka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. A myślałam,że tylko mój pies się tak zachowuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że tylko mój pies jest taki dziwny ;)
    fajną masz nauczycielkę ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo często zauważyłam podobne zachowania u moich psów. Często Skwarek nagle zaczyna szczekać i patrzy się w pewnym kierunku, ale ja nic tam nie widzę. Sonia kiedyś jak byliśmy na spacerze na łące siedziała nieruchomo i jakiś czas patrzyła w jeden punkt, ale kiedy ja tam popatrzyłam nic nie zobaczyłam. Często zastanawiałam sie co one widzą, ale zaraz porzucałam ten temat. Ten post dał mi dużo do myślenia bo sama jestem osobą podatną na takie dziwne informacje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Toffi też tak robi. Bawi się swoim ulubionym patykiem i nagle się zawiesza, wypuszcza patyk i leci gdzieeeś nie wiadomo gdzie wydając odgłosy jakby gonił kota albo sarnę (bo mój pies jest dziwny i woli gonic sarny) a za chwilę wraca i znów się bawi. Najdziwniejsze jest jednak że nikogo tam nie ma. Za przykład podam taką zimę - sarny wtedy nie chodzą, koty raczej też nie. Pies se lata po górce i nagle zatrzymuje się i skupia na czymś wzrok, po czym dalej biegnie się wybiegac, szukając patyka czy butelki. Jak był jeszcze szczeniakiem i na chwilę spuściłam z niego wzrok zniknął, zapadł się pod ziemię. I co się okazało? Że coś, nie wiadomo co, pognało go na drugą stronę płotu. Ale nie to było najdziwniejsze - on nie pamiętał którędy tam wlazł... Ja także wierzę w takie rzeczy, jakby się dobrze przypatrzec widac je wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nauczycielki pozazdrościć :]Mój psiak (chyba)tak nie ma :D Mimo, że Beti jest nienormalny, to (znowu chyba ;p)nie widzi nienormalnych rzeczy :P Oczywiście Ci wierzę, to wszystko możliwe :]U nas nowy pościk zapraszamy! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super post! :) i ja także zazdroszczę nauczycielki :P
    Kajkowa fotka śliczna! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja sunia też często ma takie odruchy. Fajny bloog i ciekawe zdjęcie!
    Ps. Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajowy temat na notkę! Mój Odi też tak robi. Bardzo ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja chce takiego nauczyciela bo od religi ci wmówi że to nie prawda ble ble ble inni nie mają pojęcia i koniec ale i tak z koleżanką w to wierzę ale to inna historia
    mój pies też tak robi ale nie wiem czy widzi ducha czy po prostu nasłuchuje bo mieszkam na wsi i do tego pies który prawie nie śpi bo czuwa na czymś nie wiem chociaż coś ją poobserwuję

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem Ci szczerze że bardzo mądrze napisane,dało mi to wiele do myślenia i rzeczywiście mój pies również czasami jest zapatrzony w jeden punkt,albo szczeka na coś czego nie ma.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Interesująca teoria. :) Psi świat nie jest dla Nas całkowicie zrozumiały, nie zawsze wiadomo, na co konkretnego psina akurat zwróci uwagę. Dlatego ludziom wydaje to się często dziwne, a czasem wręcz paranormalne.

    OdpowiedzUsuń

NIE REKLAMUJ SIĘ W KOMENTARZACH!!