sobota, 3 marca 2012

Kundel agilitujący

Mam nadzieje, że zapomnicie o tej ostatniej pesymistycznej notce, bo mogę powiedzieć, że jest już dobrze. Wybaczcie, po prostu czasami trzeba coś takiego napisać żeby zwyczajnie poczuć się lepiej. To się nazywa pokonywanie problemów a ja dopiero się tego uczę. W końcu nawet jak uda ci się otworzyć jedne drzwi to potem i tak prędzej czy później napotkasz drugie. I tak przez całe życie.
Dobrze. Przejdźmy już do konkretów i zostawmy temat życiowych mądrości. Otwieramy tegoroczny sezon agility! Dwa treningi w plenerze mamy już za sobą i mamy także nowy tor tym razem z rurek PCV =) Swoją drogą to nie wiem dlaczego nie zdecydowałam się na to wcześniej, to takie praktyczne. Jednak nie obeszło się bez komplikacji. Chyba z trzy razy jeździłam z rodzicami do Castoramy, bo ciągle mi czegoś brakowało. Gdyby nie interwencja taty pewnie dalej bym się z tym męczyła. Jednak jego pomysł też nie okazał się niezawodny, ale nie będę się teraz rozpisywać, gdyż ten problem dzisiaj został naprawiony. Wszystko chodzi już tak jak trzeba.

Zanim przejdę do opisu treningów, wyklikam jeszcze taką małą dygresję. Otóż wszystko juz jest pewne i jedziemy z Kają na obóz "Przyjaciel Pies na wakacjach" <KLIK>. Strasznie się ciesze na ten wyjazd, nareszcie zasmakujemy trochę psich sportów. Trochę, bo będzie to obóz bardziej amatorski. (Jeśli ktoś zechce jechać, proszę się zapisywać, będzie mi niezmiernie miło!)

Piątek 2 marca - Kaja miała ogromny entuzjazm i umiała się skupić, jednak pogoda nam nie dopisała. Strasznie wiało, przez co niedopracowane przeszkody się przechylały i ciężko było ustawić tyczkę. Pięknie radziła sobie w slalomie, lecz ja zdaje się, że pomyliłam wejścia do slalomu lub jakoś dziwnie go ustawiłam. Trenowałyśmy nad stawem, niedaleko domu.





Sobota 3 marca - Pogoda wspaniała. Słońce i bezchmurne niebo, lecz kaja nie paliła się do współpracy :/ Trochę poskakałyśmy i tyle. Trenowałyśmy obok stawu bo koło niego kręcili się jacyś rybacy którzy też nas rozpraszali. Zastanawiam się gdzie będziemy agilitować latem, gdy staw będzie oblężony rybakami, a znając rybaków zaraz będą się czepiali, że ryby płoszę albo niszczę im ziemie wbijając przeszkody (w czym jak się domyślam ziemia wcale nie należy do nich) Także mamy taki mały problem z miejscem.


To tyle. Jeszcze na koniec napiszę, że po dzisiejszej krótkiej rozmowie z tatą mam przeczucie, że on planuje zakup psa dla mnie. Ale to na razie teoria :)
Życzę miłego weekendu!


15 komentarzy:

  1. U nas piękna pogoda dzisiaj. Szkoda, że ja nie mam miejsca na trenowanie, poza tym chęci. Na pewno znajdziecie jakieś miejsce, które będzie Wam odpowiadało i nikt nie będzie wam przeszkadzał w treningach. Jak masz fajnie z tym obozem ;) Ja także miałam jechać, ale nie wypaliło :( No cóż...będę musiała przeżyć bez tej wspaniałej przygody. ;) Kaja jak zawsze śliczna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Już myślałam że cie poznam a Kaja pozna Astrę.. Szkoda :((

      Usuń
  2. Też mam piękną pogodę ;)

    Fajne zdjęcia ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie pogoda tez dopisuje ^^.Ale troszeczke wiało .Troszeczke...:)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas!
    Ps:Dodaje sie do obserwatorów i licze na to samo !.
    Dropsikowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas dokładnie ta sama pogoda słonecznie, ale i wiatr jest :D Co do psiaka to jesteś pewna, że chcesz 3 psa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę o tym cały czas i zdaję sobie sprawę, że wtedy mój czas wolny ograniczy się do minimum, ale tak sobie myślę, że Kora wcale nie potrzebuje tyle uwagi co Kaja. Jej do szczęścia wystarczy jedzenie, ciepłe miejsce do leżenia i spacery.

      Usuń
    2. No tak, tak ale wiesz Kaja też może czuć się urażona przecież ona cały czas była number one a w takim przypadku szczenię potrzebuję więcej uwagi właśnie ze względu na wychowanie, spacery jak i wyposażenie...

      Usuń
  5. U mn ie wczoraj pogoda była bajeczna, nie wiem jak dziś...
    Śliczne fotki, powodzenia w aglitowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajowe fotki. Życzę powodzenia w treningach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że jedziesz na obóz. Sama zawsze chciałam na takowy pojechać, ale ze względu na nastawienie Dina do innych psów, jest to niestety niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jadę na obóż Fortowy w sierpniu ;)
    Mojej też często się odechciewa ćwiczyć, ale każdy może mieć czasem lenia, prawda? ;)
    Pozdrawiam śliczną Kajunię <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję, ja też chcę na taki obóz...
    Może uda się namówić rodziców, mam nadzieję;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Obóz!- moje marzenie! :) Super, że jedziecie, zazdroszczę! :D Ja niestety z Betim nie jadę, gdyż ,,młody'' niestety się nie nadaje ;// Tak to już jest, jak jest super pogoda to psu nie chce mu się pracować, jak jest masakrycznie zimno to aż pali się do współpracy, psiaki są cudowne! :P 3ci pies? :D Znowu zazdroszczę! :P Namów moich rodziców, byłabym happy! :]Mi się to nie udaje ;( Śliczne zdj. :) Powodzenia w agility! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. UUU. Tor do agility. Życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę powodzenia. Obóz jest super. Bardzo ładne zdjęcia.
    P.S Czytam i komentuję twoje starsze posty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

NIE REKLAMUJ SIĘ W KOMENTARZACH!!