środa, 22 lutego 2012

Dzieląc życie z czworonogiem

WIEM, ŻE TEKST NIE WYGLĄDA ZACHĘCAJĄCO ALE SPRÓBUJCIE SIĘ PRZEŁAMAĆ :)

Może najlepiej zacznę od początku. Zaczęło się jak miałam ok. 4 latka . Wiecie byłam wtedy mała i mało kumata, lecz mam takie przebłyski co do tamtego dnia. Pamiętam np: Jak pierwszy raz zobaczyłam małego kudłacza i część drogi do domu. W samochodzie wszyscy sprężali się nad wymyśleniem najlepszego imienia dla nowej lokatorki. Nie jestem pewna, ale chyba mama wymyśliła imię Kaja. Potem upłynęło kilka lat, na które nie mogłam wpłynąć, gdyż byłam za mała. Psy zafascynowały mnie jak byłam w 2-3 klasie podstawówki.. Od tamtej pory lubiłam oglądać zdjęcia przeróżnych ras i czytać o nich. Gdy miałam chwile wolnego czasu z przyjemnością włączałam Animal Planete i wyczekiwałam jakiegoś ciekawego programu o psach. Od 2009 przyszła mi do głowy taka myśl, żeby tresować psa, lecz było z tym różnie raz mi się chciało a raz nie, nauczyłam Kaje wtedy zaledwie komendę siad i tyle. Na poważnie zainteresowałam się tym Lutego 2010 roku. Przyjechali nas wtedy odwiedzić znajomi mieszkający w Niemczech w tym 6 letnia dziewczynka. Spytała czy Kaja potrafiła by przeskoczyć przez kółko. Pomyślałam - Kaja nigdy nie próbowała, ale przecież zna komendę "hop". Nie rozmyślając już dłużej wzięłam kółko i trzymając smakołyka jako zachętę kazałam Kai przeskoczyć. I wtedy się zaczęło. Następnego dnia dalej ćwiczyłyśmy skoki, potem hula-hop przykładałam do nogi, ręki, uczyłam Kaje coraz to nowych sztuczek. Teraz na koncie ich mamy ok. 40 i lista ciągle się powiększa. Jestem dumna z mojej psiny, że potrafi to wszystko zapamiętać.

Wyszło na to, że opowiedziałam całą historię Kai, a nie powiedziałam jak to z małym mieszańcem na co dzień się żyje. Trzeba przyznać, że ze względu na jej mały wzrost, często dochodzi to takich niezręcznych sytuacji, a mianowicie stłuczek. Trudno zauważyć tak małego psiaka plątającego się pod nogami. Pod czas spacerów zdarza się, że Kaja idzie za mną, ja jej nie widzę. Staje. Rozglądam się i stwierdzam, że gdzieś wyparowała, a tym czasem suczka grzecznie czeka u moich stóp na jakiekolwiek zainteresowanie. Kaja uwielbia wylegiwać się w swoim koszyku, ale to nie znaczy, że jest leniwa, o nie! Jak przyjdzie co do czego to staje się zupełnie innym psem. Wystarczy, że powiem jedno słowo, a mały dzikus z pełnym speed`em przybiega i zatrzymuje się tuż przy moich nogach. Zerkając nieśmiało w moje oczy, a jej postawa mówi sama za siebie "Co mam zrobić? No dalej, mów." Może i nie jest idealna, ale nigdy nie spotkacie pogodniejszego psa od niej. Taki mały kudłacz pójdzie za Tobą nawet na koniec świata, jest przy Tobie zawsze gdy go potrzebujesz. Kiedy jest Ci smutno, a gdy spojrzysz w dół widzisz ją, najlepszą przyjaciółkę na świecie, dobry humor powraca.  Ona po prostu Cię kocha!
Tysiące psów nosi imię Kaja, lecz mi zawsze kojarzyć będzie się tylko z jednym..:



"Nie ma na świecie przyjaźni która trwa wiecznie,
jedynym wyjątkiem jest ta, którą darzy nas pies.

                                                                                                           Konrad Lorenz

7 komentarzy:

  1. Świetny post,pobieżnie tylko przeczytałam,ale jutro na pewno uważniej.
    Wspaniale,że Kaja potrafi tyle sztuczek:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie momenty, w których człowiek zatrzyma się na dłużej w jednym momencie i powie sobie: "tak, mój przyjaciel jest wyjątkowy". Kaja z pewnością taka właśnie dla Ciebie jest. Ale czy opisałaś koniec historii psiny? Szczerze wątpię. Każdy kolejny wpis jest jej częścią. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kaja to bardzo mądra suczka :)
    Sporo się nauczyłyście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się zawsze przełamuje jak widzę tekst na 1000000000000 linijek :P Zawsze dzielnie wytrwam do końca.;d Bardzo dająca do myślenia notka :D O ja, mam bardzo podobną historię z psami, też zaczęło mi się jakoś w 2-3 klasie, mój psiak też z początku był ,,nieużytkiem'' a dopiero po jakimś czasie się odnaleźliśmy o.O Kundelki najwyraźniej jednoczą ludzi, a co do ostatnich linijek to też tak myślę :]Uwielbiam was ;* Jak zwykle śliczne zdj. :) Kaja jest najlepszą ,,Kają'' na świecie z całego tysiąca.;d Cudowny cytat! :D Buziaki dla was ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Żaden pies nie jest idealny, oczekujemy czegoś, a ten siedzi i wpatruje się w nas oczami mówiącymi ALE O CO CHODZI ? ;p Kaja to wspaniała suczka. Uwielbiam o niej czytać, oglądać jej zdjęcia, a najbardziej patrzeć na jej komendy, których zna mnóstwo. Dla każdego właściciela jego pies jest wyjątkowy, niepowtarzalny, a przy kundelkach jest o tyle cudownie, że nie ma identycznych umaszczeni. Są oryginalne ;)
    A długość wpisu wcale nie przeraża, nie jest strasznie długi jak ktoś się wczyta i wejdzie w słowa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kaja to wspaniała suczka. Jest bardzo mądra i śliczna. Moje psy na pewno zazdroszczą jej takich umiejętności i znajomości tylu sztuczek.
    Śliczne zdjątko. Ogólnie bardzo podoba mi się ten blog. Wszystkich miłośników psich blogów zapraszam do mnie na adriana34.blogspot.com. Ja też piszę o moich psiakach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli znacie ponad 40 sztuczek i komend to super! Mój pies Odi zna tylko ponad 27 sztuczek i komend. Kaja jest super. Ja zaczęłam się fascynować i interesować psami w 2010 roku, bo wcześniej fascynowały mnie koty (sama nie wiem czemu). Pozdrawiam i ciebie i Kaję!

    OdpowiedzUsuń

NIE REKLAMUJ SIĘ W KOMENTARZACH!!