piątek, 14 października 2011

Jesienne sztuczkowanie

Co tu dużo pisać...


6 komentarzy:

  1. Widać Kaja poradzi sobie nawet z "Wielkim Słownikiem". ;)
    Wprawdzie "summer" i "october" zgoła do siebie nie pasują, ale nie szkodzi. Jesienne sztuczki z domieszką lata z tekście piosenki jakoś tak rozweselają tę porę roku. Bardzo mi się podoba szczególnie energia kundelki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wskakiwanie na stopy najfajniejsiejsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, zawody jak najbardziej agilitowe :).

    Przepisy na odbicia od ciała mam dwa, bo uczyłam tego dwóch różnych psic, więc i metody były różne ;).

    Zacznę od I metody, jaką wykorzystałam przy niezabawkowym psie - Tosi.

    Tosia jest bardzo skoczna, dlatego najpierw nauczyłam ją wskakiwania na ręce (choć bardziej było to wskakiwanie na kolana i łapanie jej rękoma, bo Toś z racji swoich wymiarów nie jest w stanie doskoczyć na taką wysokość, by łapać ją bezpośrednio w dłonie). Wskakiwanie na ręce wyszło u nas właściwie samo z siebie, nie musiałam przy tym specjalnie kombinować, ale ludzie, którzy mają z tym problem najpierw uczą psa, żeby wskoczył im na kolana siedząc na krześle i stopniowo przyjmując postawę stojącą.
    Kiedy nasz wierny towarzysz umie wskakiwać na ręce, aby przejść do kolejnego etapu tj. odbić po prostu... przestajemy go łapać ;). Może brzmi to dość brutalnie, ale znając swojego psa i przyjmując odpowiednią pozycję powinniśmy uzyskać pożądany efekt i pies będzie cały i zdrowy. Z racji tego, że Tosiak nie lubi zabawek, za każdym poprawnie wykonanym vaultem była nagradzana smaczkami.

    II metoda, tj. ta, którą uczyłam Gin (na zabawkę), w ten sposób uczy chyba większość posiadaczy zabawkowych psów
    Tutaj wstęp do nauki był podobny, czyli najpierw wskakiwanie na ręce. Potem chciałam zrobić tak, jak w wypadku Tosi, ale Gin to nie działało, więc zaczęłam naprowadzać ją zabawką, nauka vaultów w wypadku Gin poszła bardzo szybko :).
    Bodajże w "Moim psie" jest jeszcze instrukcja na vaulty, ale nie pamiętam, który to numer.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że jeśli wskakuje bokiem, to chyba nawet lepiej. Żeby mojej Tosi łatwiej było się odbić uginam jeszcze lekko nogi w kolanach ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Superowy filmik. Jesteście świetne.
    Zapraszam do mnie (adriana34.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń

NIE REKLAMUJ SIĘ W KOMENTARZACH!!